W górę

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
Witamy w roku szkolnym 2021/2022

Mija 60 lat od powstania PSP 7 w Zielonej Górze. Okrągły jubileusz był okazją, by zaprosić w mury szkoły tych, którzy włożyli w jej istnienie wiele pracy i˙serca. 2 czerwca mieliśmy przyjemność posłuchać wspomnień emerytowanych nauczycieli.

Po przywitaniu przez panią Dyrektor i słodkim poczęstunku, z uśmiechem na twarzach, seniorzy obejrzeli przedstawienie pt. „Dziecię Elfów” wg H. Ch. Andersena, które przygotowała klasa 1a pod opieką wychowawczyni – p. Katarzyny Fijałkowskiej. Następnie seniorzy udali się na lekcje pokazowe, po których słychać było tylko głosy zachwytu, nie tylko nad nauczycielami ale i uczniami. Pan Jan Sitarz – emerytowany nauczyciel wychowania technicznego – zwrócił uwagę na doskonale wyposażone sale lekcyjne.

Następnie nasi goście, przy obiedzie w obecności dyrekcji, wspominali ostatnie kilkadziesiąt lat naszej szkoły.

O początkach placówki opowiadała pani Stanisława Kutnik, nauczycielka klas 1-3. Uczyła dzieci najmłodsze, bo jak sam mówi kocha małe dzieci a praca z nimi dawała jej mnóstwo szczęścia. „Przyszłam do pracy w 1955 roku, przyjechałam z Nowego Sącza, gdzie skończyłam liceum. Wtedy były takie czasy, że były nakazy pracy. Przyjechał kurator z Zielonej Góry, wszedł na salę i rozdawał nakazy pracy, a ponieważ ja przez cztery lata dostawałam stypendium, więc musiałam jechać tam, gdzie mi kazali i przepracować trzy lata” – wspomina początki swojej kariery zawodowej – „Trafiłam do województwa zielonogórskiego, nikt mnie nie chciał puścić, wszyscy płakali, kiedy wyjeżdżałam na zachód” – dodaje ze śmiechem. Przyjechała do Zielonej Góry, gdzie miała się zgłosić 15 sierpnia, ale w wydziale oświaty pojawiła się pod koniec miesiąca. Ówczesny dyrektor chciał ją wysłać na wieś i wtedy pani Stanisława zaczęła płakać. Dyrektor zlitował się nad młodą nauczycielką, która koniecznie chciała zostać w mieście i wysłał ją do Szkoły Ogólnokształcącej Stopnia Podstawowego i Licealnego nr 2, która mieściła się przy ul. Wazów – późniejsze liceum pielęgniarskie, a dzisiejsze Medyczne Studium Zawodowe. Była to wówczas najlepsza szkoła w Zielonej Górze. Pani Kutnik otrzymała wychowawstwo w klasie 1 liczącej 38 uczniów. Kiedy w szkole przy ul. Wazów zakładano Medyk, szkołę przeniesiono na ul. Wyspiańskiego, gdzie jeszcze istniała jako 12-latka. Następnie rozłączono podstawówkę z ogólniakiem. Szkołę podstawową przeniesiono na ul. Zamenhofa do SP 10. W 1962 roku dyrektor skrócił wakacje i wraz z innymi nauczycielami pani Stanisława urządzała swoją salę. Pomagali jej i uczniowie i rodzice. Dyrektorem był wówczas Józef Gembara, a następnie pani Liliana Witczuk-Kamieniarz. „Szkoła funkcjonowała coraz lepiej, a w tej chwili to jest super szkoła”– dodaje pani Stanisława.

W bibliotece przeglądając kroniki natknęła się na swoje zdjęcie – rozpoznając się po garsonce, butach i torebce, bo jak przyznaje fryzurę ma już inną. Pani Kutnik nie tylko uczyła w szkole, ale prowadziła sklepik uczniowski, a po godzinach pracowała w świetlicy. Dużo angażowała się społecznie, jak np. przy zbiorze makulatury, za co otrzymała od wytwórni olbrzymią encyklopedię wraz z wpisem za zajęcie pierwszego miejsca. „Skład był w miejscu, gdzie teraz znajdują się szatnie, a po to co zebraliśmy, musiał przyjechać autobus” – wspomina. „Jestem szczęśliwa, że dostałam się właśnie do takiej szkoły” – mówi z dumą. Gdy odchodziła na emeryturę musiała w wydziale oświaty przedstawić przebieg pracy. „Kiedy zaniosłam go do inspektora oświaty, spojrzał na mnie i nie chciał go przyjąć twierdząc, że nie ma w nim wpisanego przebiegu pracy, tylko jedno miejsce. Złapał się za głowę, kiedy wyjaśniłam, że przez 33 lata pracowałam tylko w jednej placówce” – opowiada z uśmiechem pani Stanisława. Za swoją wieloletnią pracę otrzymała liczne nagrody między innymi Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski czy nagrodę ministra trzeciego stopnia za którą kupiła sobie przepiękny… dywan. Zakup wywołał u wielu bliskich osób zdziwienie – „Ale dla mnie była to pamiątka, po której mogłam codziennie chodzić”.

Pani Stanisława po przejściu na emeryturę pracowała jeszcze trzy lata na pół etatu w szkole, a przez 10 lat była ławnikiem w sądzie, bo jak sama przyznaje, nie potrafiła usiedzieć w jednym miejscu.

Pani Renata Żurowska pracę w szkole rozpoczęła w 1959 roku. Początkowo w liceum przy ul. Wyspiańskiego, następnie uczyła w klasach 1-3 a w starszych geografii i muzyki. Jak podkreśla – szkoła była dla niej zawsze na pierwszym miejscu. Do tego stopnia, że już 10 sierpnia w głowie pojawiała się myśl o jak najszybszym powrocie do szkolnej sali. Z niecierpliwością oczekiwała swoich wychowanków zastanawiając się, jak zmienili się przez okres wakacji. Lubiła swoją pracę, chciała być dobrym nauczycielem, dlatego starała się pracować i uczyć jak najlepiej. Gdy po latach spotyka rodziców swoich wychowanków i słyszy miłe słowa, które są jak sama to określa „głaskaniem po sercu” jest pewna, że osiągnęła określony cel.

W roku 50-lecia pracę w szkole rozpoczęła pani Małgorzata Wayda, nauczycielka zarówno klas 1-3 jak i religii. „Bardzo dobrze zostałam przyjęta zarówno przez dyrekcję, nauczycieli i uczniów” – wspomina swoje pierwsze dni w naszej szkole. Darzyła ogromną sympatią uczniów, którzy odwdzięczali jej się tym samym. „Szkoła jest prowadzona na bardzo wysokim poziomie (…) a dyrekcja i grono pedagogiczne bardzo mocno zaangażowane” – dodała pani Wajda. Na koniec podkreśliła, że praca w klasach 1-5 to coś najlepszego, co mogło jej się przytrafić.

Pani Teresa Łabuć również nauczycielka nauczania początkowego, ale i języka polskiego podobnie jak koleżanki wspomina swoją pracę w PSP 7. Podkreśla, że bardzo lubiła dzieci. W szkole działało wówczas harcerstwo, a pani Teresa prowadziła drużynę zuchową. Praca z dziećmi sprawiała jej dużo radości, na lekcjach było wesoło, uczniowie byli zadowoleni, lubiły się bawić i śpiewać, wystawiali teatrzyki, jeździli wspólnie na przeglądy śpiewających szóstek.

Każdy z uczestników spotkania otrzymał list gratulacyjny z rąk pani Dyrektor, która podkreślała ogromny wkład obecnych nauczycieli emerytów. Zwieńczeniem dnia było wspólne zdjęcie gości i dyrekcji pod banerem z okazji 60-lecia.

Galeria

Nowości

Mija 60 lat...

Mija 60 lat od powstania PSP 7 w Zielonej Górze. Okrągły jubileusz był okazją, by zaprosić w mury szkoły tych, którzy włożyli w jej istnienie wiele pracy i˙serca. 2 czerwca mieliśmy przyjemność posłuchać wspomnień emerytowanych nauczycieli.

Więcej…

Nasz kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Copyright © 2022 Publiczna Szkoła Podstawowa nr 7 im. Mikołaja Kopernika w Zielonej Górze Rights Reserved.